Month: February 2015

Gdański ogród muz na Facebooku

Wszystkich sympatyków Gdańskiego ogrodu muz zapraszamy do wizyty na oficjalnym profilu na Facebooku. Znajdziecie tu wiele ciekawych informacji dotyczących nie tylko projektu, ale i samego antyku, a zwłaszcza jego recepcji zarówno w Gdańsku, jak i Europie wczesnej nowożytności.
Krolewska_nad_wejsciem

Morze książek – część pierwsza

Początek roku już dawno za nami. Pora zatem na kolejny wpis, zwłaszcza że nad projektem staramy się pracować cały czas. Oprócz rozmaitych kwestii organizacyjnych zajmujemy się oczywiście również tym, co w naszym mniemaniu jest dla całości przedsięwzięcia najistotniejsze, czyli dawnymi książkami – tak rękopiśmiennymi, jak i drukowanymi. Zanim jednak nadejdzie chwila, w której będzie można wkładać do gablot przeznaczone do wystawienia woluminy, czekają nas szeroko zakrojone poszukiwania na półkach magazynowych. Dzisiaj więc parę słów o selekcji materiałów na wystawę.

W planach mamy prezentację ok. 50 obiektów. Dokładnej liczby podać na tym etapie prac nie możemy, ale nie sprawi kłopotów opisanie zasad, wedle których przeszukujemy kolekcję zbiorów dawnych PAN BG. Plan jest zresztą dość prosty. Pracując we dwoje, podzieliliśmy się rękopisami i drukami w taki sposób, że jedno przeszukuje zasób rękopiśmienny, a drugie – książek drukowanych. Tych ostatnich jest oczywiście więcej, dlatego w miarę możliwości staram się (przechodzę do liczby pojedynczej, ponieważ mnie przypadły rękopisy) wynajdywać również pozycje drukowane. Wychodzę z założenia, że moje propozycje w zakresie książki drukowanej powinny w jakiś sposób wiązać się wyszukiwanymi rękopisami. To jedna z reguł postępowania. Są wszakże sytuacje, kiedy przychodzi do głowy jakiś pomysł –  powiedziałbym, że sam z siebie – a wtedy również zostaje odnotowany i czeka na realizację.

Na razie więc tkwimy, dosłownie i w przenośni, wśród książek, obłożeni starymi woluminami, co widać zresztą na zdjęciu poniżej.

PAN BG

ze zbiorów PAN Biblioteki Gdańskiej

Tak będzie przez kolejne dwa miesiące. Przy okazji jeszcze jedna myśl: nie podpisalibyśmy się raczej pod twierdzeniem, że organizacja wystawy książek to łatwe zadanie. Dlaczego? Odpowiedź jest następująca: nie zależy nam na prezentacji jedynie najbardziej efektownych realizacji kaligraficznych, drukarskich czy introligatorskich. Chodzi o coś więcej: zamierzamy również sięgnąć po książki nie rzucające się w oczy, lecz za to interesujące ze względu na treść. Nie ma co ukrywać. Selekcja nie jest prosta, bo przecież do naszej dyspozycji, tzn. do obejrzenia, przysłowiowe morze książek, liczonych w dziesiątkach tysięcy, a wszystkie te woluminy są na swój sposób fascynujące.

Ciąg dalszy nastąpi